Maluszki urodziły się w ruinach spalonego domu w jednej ze wsi pod Zakroczymiem.
Ich mama broniła ich bardzo przed ludźmi. Na szczęście we wsi znalazło się kilka osób, które dokarmiały wystraszoną sunię.
Parę dni temu maluszki zaczęły się pokazywać – wychodzić na drogi, zaczepiać ludzi… nie mogły dłużej pozostać w tym miejscu.
Trzy rozkoszne szorstkowłose (na razie;) maluszki: dwa chłopaki i dziewczynka szukają domów!
Wszystkie są do siebie bardzo podobne, ale każde z nich to osobna indywidualność ;)
Smok – to chłopak z najciemniejszą mordką. Jest kontaktowy i wesoły, kocha towarzystwo ludzi.
Szekla – to dziewczynka, była najmniejsza i najsłabsza a jednak najbardziej wesoła i kontaktowa :)
Woland – to największy chłopiec, był zdecydowanie najsilniejszym szczeniaczkiem w miocie. Jest trochę zamknięty w sobie, ale bardzo pozytywnie nastawiony do ludzi.
Maluszki były bardzo zarobaczone i wychudzone, przebywają teraz w lecznicy weterynaryjnej, gdzie zostały odrobaczone i odżywione :) są zdrowe.
Szczeniaczki mają około 6 tygodni, samodzielnie już jedzą, za jakiś czas zostaną zaszczepione.
Dzieciaki nie są na razie zupełnie podobne do mamy, ich ojcem jest podobno większy psiak, więc maluszki gdy dorosną mogą ważyć około 20 kg.
Maluszki wydajemy tylko i wyłącznie do sprawdzonych przez nas domków, po podpisaniu umów adopcyjnych.
kontakt: 790 102 273 ; mru.psiaki@gmail.com »